Rynek walutowy

Rynek walutowy grudzień 2017.png

Tworząc powyższy wykres, autor zastanawiał się, czy nie wkradł mu się gdzieś błąd. Po dokładnym sprawdzeniu szczegółów stwierdził, że błędu nie ma, a na rynkach walutowych w listopadzie generalnie wiało nudą, ale nie do końca.

W ubiegłym miesiącu za brytyjskiego funta szterlinga trzeba było zapłacić między 4,70 a 4,82 zł. Na początku listopada Bank Anglii podwyższył stopy procentowe o 25 punktów bazowych, głównie z obawy przed wysoką inflacją, wynoszącą aż 3%. Jednakże w połączeniu z luźną polityką monetarną dało to nie wzrost, a spadek kursu funta, który został zniwelowany w następnym tygodniu. Gołębia wymowa konferencji prezesa BoE długo jeszcze wywoływała osłabienie funta. Wyraźny wzrost nastąpił dopiero pod koniec miesiąca, a stało się to za sprawą artykułu opublikowanego w „Daily Telegraph”, jakoby władze brytyjskie doszły do porozumienia z Unią w kwestii rachunku za Brexit, opiewającego na kwotę między 45 a 55 mld Euro.

W listopadzie kurs USD/PLN wahał się między 3,52 a 3,66 zł. Na początku listopada prezydent Trump podał do wiadomości, że dotychczasowa prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen zostanie zastąpiona przez Jerome’a Powella. Inwestorzy nie byli zaskoczeni i odebrali to jako kontynuację dotychczasowej polityki, a dolar nawet delikatnie się umocnił. Obawy przed losem ustaw podatkowych Trumpa oraz zbyt wysoka inflacja sprawiły, że pod koniec listopada dolar znów się osłabił. Podwyżki stóp w grudniu są niemal pewne. W czasie swojego wystąpienia w Senacie Powell przyznał, że na ich ukształtowanie wpływ będzie miała dynamika cen. Cała mowa przyszłego prezesa Fed miała jednak wydźwięk optymistyczny – dane z makroekonomiczne są dobre, bezrobocie jest na niskim poziomie, a gospodarka nie wydaje się być przegrzana.

Miesiąc temu za jedno Euro trzeba było zapłacić od 4,19 do 4,24 zł. Tak wąski przedział wahań zmusił premier Szydło do oświadczenia, że Polska nie jest jeszcze gotowa do przyjęcia Euro, gdyż niektórzy zaczęli go interpretować jako wprowadzenie naszej waluty do korytarza wahań. W ubiegłym miesiącu Euro umacniało się do dolara, między innymi za sprawą bardzo dobrych odczytów PMI dla Niemiec i Francji oraz PKB dla całej Eurozony. Z punktu widzenia Polski nie było to zbyt widoczne, gdyż w tym samym czasie napływały pozytywne dane z rodzimej gospodarki.

W ubiegłym miesiącu NBP podwyższył prognozy wzrostu krajowego PKB za 2017 rok z 4 do 4,2%, opiera się on nadal głównie na konsumpcji, w następnych latach ma jednakże osłabnąć. Stopa bezrobocia w październiku wyniosła 6,6%, co jest najlepszym wynikiem od czasu przemiany ustrojowej. Ewentualne podwyżki stóp procentowych są prognozowane dopiero na drugą połowę przyszłego roku.

Wojciech Ambroziak

Be the first to comment on "Rynek walutowy"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed