Rynek walutowy

Globe and coins on scales.

Na rynkach walutowych ostatni miesiąc upłynął pod znakiem obaw związanych z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2. Zagrożeniem okazały się już nie tylko problemy podażowe Chin poważnie szkodzące globalnym łańcuchom dostaw, ale także rosnąca liczba przypadków zachorowań na całym świecie. Od pierwszych dni lutego rynek dyskontował te obawy w cenach głównych światowych walut, czego efektem był umacniający się dolar zwyczajowo towarzyszący rosnącej wśród inwestorów awersji do ryzyka. Relatywnie lepsza sytuacja w wynikach amerykańskiej gospodarki dodatkowo rzucała się cieniem na notowania pary EUR/USD doprowadzając je do poziomu 1,08, najniższego od blisko dwóch lat. Sytuacja zmieniła się diametralnie wraz z załamaniem się wyceny indeksów giełdowych w ostatnim tygodniu lutego, które do tego czasu zdawały się ignorować rosnące ryzyko. Historycznie duża wyprzedaż akcji znalazła swoje odzwierciedlenie w wyraźnej zmianie oczekiwań co do kształtu polityki pieniężnej w USA. Wraz z jastrzębią wypowiedzią prezeski EBC Christine Lagarde oraz gorszymi od oczekiwanych lutowymi wynikami indeksów ISM i PMI w amerykańskiej gospodarce EUR/USD wrócił pod koniec lutego do korytarza wahań na poziomie 1,11-1,12, w którym pozostaje w pierwszym tygodniu marca pomimo nagłej obniżki stóp procentowych przez FED. Najprawdopodobniej wpisywała się ona w nowe długoterminowe oczekiwania rynku. Dodatkowo jej wpływ mógł zostać częściowo zniwelowany przez nieoczekiwaną wygraną Superwtorku w prawyborach prezydenckich Partii Demokratycznej przez Joe Bidena, który jest postrzegany jako kandydat przyjaźniejszy dla rynków finansowych niż wcześniejszy faworyt Bernie Sanders.

Notowania złotówki względem euro

Notowania pary EUR/PLN po wcześniejszym wzroście spadły w pierwszej połowie lutego do poziomu 4,25 – 4,27. Złoty korzystał ze słabości Euro i rosnącej inflacji w wielu państwach Europy Środkowo-Wschodniej, która wywołała apetyty na zaostrzenie polityki pieniężnej w tym regionie. Nagłe pogorszenie sentymentu rynkowego i wyraźny wzrost oczekiwań co do obniżki stóp przez RPP wypchnęły EUR/PLN do 4,33 na koniec lutego, w kolejnym tygodniu notowania powróciły jednak do 4,30 i wahanie się wokół tego poziomu pozostaje najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w obliczu ciągle utrzymującej się niepewności na rynkach.

Fluktuacje kursu złoty-dolar

Notowania pary USD/PLN w wyniku mocnego dolara wzrosły z poziomu 3,87 na początku lutego do nawet 3,97 tuż przed giełdowym tąpnięciem. Następnie deprecjacja dolara i odrabianie strat do euro przez złotego na początku marca doprowadziły do ogromnej korekty na tej parze, skutkującej wyceną dolara na 3,80 złotego. Dalsza ścieżka będzie mocno zależała od wartości dolara względem euro. Chwilowa odporność europejskich indeksów wyprzedzających koniunkturę na koronawirusa i ostatnia reakcja dolara na przeceny giełdowe, mogą sugerować istnienie poważnych ryzyk dla wartości tej waluty. Ewentualna „wirusowa” globalna recesja, która będzie dotyczyć przede wszystkim czynników podażowych bardziej odpornych na impulsy monetarne może jednak sprawić, że inwestorzy wrócą do dolara pozbywając się między innymi złotego. Ciekawy ruch mogliśmy zaobserwować na parze USD/CHF, która w ostatnich dniach doświadczyła korekty z poziomu 0,98 do 0,94. Frank szwajcarski, który umacnia się od połowy grudnia wskazuje na wyraźne obawy rynku odnośnie kondycji gospodarki w dłuższym okresie. Osłabienie dolara względem tej waluty może wskazywać na przejściowe czynniki, których ustąpienie będzie bronić jego wartości.

Juliusz Juzaszek

Be the first to comment on "Rynek walutowy"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed