Prawda o Luce VAT

 

Zaletą suchych danych jest to, że nie kłamią. Same w sobie nikogo nie faworyzują, po prostu są obiektywną informacją. Niestety do zrozumienia, co tak naprawdę stoi za poszczególnymi liczbami, należy dokonać porównań, interpretacji, które umożliwią umieszczenie danych w odpowiednim kontekście i wyciągnięcie konkluzji. I tu pojawia się problem. W obecnej rzeczywistości wiele zależy od politycznej narracji i odbiorcy często ciężko jest odróżnić propagandowy bełkot od faktycznych działań i dokonań.

Luka VAT – podstawowe pytania

Ten przydługi wstęp pragnę odnieść do pojęcia tzw. uszczelniania VAT-u. Pojęcia równie tajemniczego dla niektórych, co przemyślenia Eryka Łona. Od polityków czy „dziennikarzy” mediów rządowych, którzy w sporej części znają się na ekonomii niczym 80-letni profesor na obsłudze rzutnika, zazwyczaj dowiemy się, że uszczelnianie JEST, ale o jego szczegółach raczej już nie usłyszymy. No chyba, że za szczegóły można uznać przechwałki PiS-owskiego Zbigniewa Stonogi i godnego następcy Krystyny Pawłowicz– Michała Wójcika, dotyczące „dzielnego zwalczania mafii VAT-owskich”. Osoba nieco bardziej zainteresowana tematem będzie jednak drążyć głębiej i zada sobie kilka podstawowych pytań: „czym w ogóle jest luka w VAT i jak się ją mierzy?”, „czy luka rzeczywiście się zmniejszała?”, jeśli tak, to „jakich narzędzi użyto, aby tę lukę zmniejszyć i czyja to była zasługa?”.

Czym jest luka VAT?

W najprostszym ujęciu luka VAT to różnica między tym, co powinno wpływać do budżetu z tytułu podatku od wartości dodanej, a tym, jak wysokie te wpływy rzeczywiście są (compliance gap). I tu pojawia się problem. Skąd wiemy, ile powinniśmy mieć teoretycznie pieniędzy z podatku VAT? Odpowiedź jest prosta: nie wiemy, ale możemy to szacować. Istnieją dwie metody szacowania luki VAT: top down (stosowaną przez Ministerstwo Finansów) i bottom up. W dużym skrócie metoda top down opiera się na rachunkach narodowych. Teoretyczne wpływy to „suma zobowiązań podatkowych sektora gospodarstw domowych, sektora rządowego, samorządowego, instytucji niekomercyjnych oraz pozostałych sektorów wynikających ze spożycia, zużycia pośredniego i inwestycji”. Natomiast bottom up polega na kontrolach, „które ustalają na poziomie podmiotów gospodarczych, będących podatnikami podatku VAT, ich zobowiązania podatkowe oraz porównują je z rzeczywiście zapłaconym podatkiem”. Należy również podkreślić ,że na lukę składa się nie tylko działalność stricte przestępcza, ale też szara strefa.

Czy rzeczywiście luka VAT-owska się skurczyła?

Mając już nakreślone, czym właściwie jest luka VAT, można przejść do kwestii jej redukcji. Tu odpowiedź jest jasna i jednoznaczna: zmniejszenie luki z tytułu tego podatku nastąpiło. Patrząc na dane mówiące o tym, ile procentowo dochody z VAT powinny być w teorii wyższe łatwo zauważyć, że z poziomu 24,3% w 2015 roku w kolejnych latach następował spadek aż do 12,5% w 2018.

Teraz należy podjąć temat tego, czy uszczelnianie to zasługa działań rządu, czy też efekt dobrej koniunktury. PiS lansuje wersję pierwszą, a opozycja chciałaby, aby prawdziwa była druga odpowiedź. Natomiast prawda jest taka, że „jeden rabin powie tak, a inny powie nie”. Ciężko jest wskazać proporcje, lecz oba wyżej wymienione czynniki miały wpływ na poprawienie ściągalności podatku VAT. Jak zauważają eksperci CASE, świetna koniunktura w czasie pierwszej kadencji Zjednoczonej Prawicy w sposób oczywisty zwiększa wpływy i zmniejsza skłonność do unikania opodatkowania. Znaczenie ma też mniejsza liczba bankructw przedsiębiorstw i polepszenie się ich płynności. Aczkolwiek takich wyników, jak tych odnotowanych w Polsce w ostatnich latach nie byłoby bez rozwiązań legislacyjnych.

Jakich rozwiązań użyto?

Skoro wiadomo, że według ekspertów działania administracyjne odegrały rolę w zwalczaniu luki VAT-owskiej, to warto jest przyjrzeć się rozwiązaniom, których użyto. Pierwszym takim narzędziem jest wprowadzony jeszcze za czasów rządów PO-PSL, a rozszerzony o przekazywanie regularnych rejestrów VAT w 2016 roku, Jednolity Plik Kontrolny. JPK to zbiór informacji o transakcjach gospodarczych przesyłanych urzędowi  skarbowemu w każdym miesiącu (JPK_VAT) lub na żądanie organu skarbowego. Warto podkreślić, że sławetny NIK w 2019 roku (czyli w erze pre-Banasiowej) chwalił JPK, ale też wskazywał na wady i niedociągnięcia. Według raportu „stopień wykorzystania tego narzędzia w jego początkowej fazie funkcjonowania był niewystarczający”. Krytykowano przede wszystkim możliwość wykorzystania danych z JPK do sprawnego przeprowadzania kontroli. Jak podkreślają kontrolerzy NIK„Pliki JPK_VAT do końca 2016 r. nie zawierały numeru NIP kontrahenta, który umożliwiałby porównanie transakcji wykazanych przez podatników, bo nie wymagały tego przepisy. Zmiany w tym zakresie wprowadzono 1 stycznia 2017 r.” Tym niemniej korzyści związane z istnieniem JPK są bezsprzeczne. Czas kontroli podatkowych skrócił się, analizy są przeprowadzane szybciej i łatwiej wykrywane są zarówno puste faktury, jak inne oszustwa czy nieumyślne błędy.

Następnymi narzędziami są system monitorowania przewozu towarów (SENT) i wykaz podatników VAT. Istnienie jednej elektronicznej bazy wszystkich podatników VAT umożliwiają łatwiejszą weryfikację kontrahentów i zapobieżenie nieświadomemu wzięcia udziału w karuzelach VAT-owskich.

Split payment

Na osobny akapit zasługuje też zastosowanie mechanizmu podzielonej płatności. Split payment zakłada dokonywanie płatności za zobowiązania z faktury na dwa osobne rachunki bankowe (wartość netto na rachunek dostawcy, a wartość podatku VAT na specjalnie dedykowany temu rachunek). Z tym rozwiązaniem wiążą pewne wady. Mianowicie środki z rachunku VAT można przeznaczyć tylko na pokrycie zobowiązań podatkowych (obejście tego jest możliwe jedynie poprzez wyrażenie zgody przez naczelnika urzędu skarbowego, na które można czekać aż 60 dni. To z kolei sprawia, że firmy, które mają problemy z płynnością mogą nie być w stanie pokryć najważniejszych opłat. Jednakże niewątpliwie mechanizm ten znacząco ogranicza nieprawidłowości związane z płaceniem podatku VAT.

Czy udało się dopaść mafie VAT-owskie?

Czy jednak narracja o „zwalczaniu mafii VAT-owskich” jest potwierdzona w rzeczywistości? Okazuje się, że niekoniecznie. W swoim artykule w Rzeczpospolitej Paweł Rochowicz zwraca uwagę na „uszczelnianie na papierze”. Według oficjalnych danych z Ministerstwa Finansów zaległości z tytułu VAT rosną szybciej niż wpływy z tego podatku (21 mld zł w 2014 roku i 92,8 mld w roku ubiegłym).  Takie zjawisko następuje dlatego, iż decyzje dotyczące wezwania do zapłaty trafiają najczęściej do firm-słupów, które nie mogą uiścić tych należności  i tym samym oszuści podatkowi pozostają bezkarni.  Profesor SGH Dominik Gajewski potwierdza, iż narracja o skutecznej walce z mafiami VAT-owskimi to „…kwestia propagandy niż rzeczywistych osiągnięć KAS”. Rochowicz w swoim artykule przytacza wypowiedź Macieja Grochulskiego, gdzie stwierdza on, że część z istniejących zaległości pozostaje nieuregulowana na skutek sporów między fiskusem a podatnikami. Jak tłumaczy, część z podatników nieświadomie została wciągnięta w przestępczy preceder.

Problem ze ściągalnością może wynikać też z reformy z czasów pancernego i kryształowego niegdyś Mariana Banasia. Za jego czasów, w wyniku reformy zlikwidowano urzędy kontroli skarbowej, a kadry skarbówki zredukowano o ok. 2600 osób. Exodus doświadczonych pracowników i likwidacja UKS sprawiły, że wykrywanie większych oszustw stało się utrudnione.

Schemat „reformy” opartej na zmianach personalnych zdaje się mieć duże powodzenie wśród polityków formacji rządzącej. Na szczęście w przeciwieństwie do „reformy” przeprowadzanej przez ulubionego przez Leszka Millera ministra Ziobry, w przypadku walki z luką VAT dokonano też realnych zmian, które pomogły tą lukę znacząco zmniejszyć. Jak zwykle, nic nie jest w świecie czarno-białe. PO-PSL zapoczątkowało wprowadzenie JPK, a w następnych latach PiS to rozwiązanie udoskonalał. Pozostałe narzędzia również wpłynęły na redukcję wielkości luki VAT-owskiej. Co nie zmienia faktu, że wiele w tej kwestii jest jeszcze do poprawy – chociażby ściągalność zaległego podatku VAT.

Michał Łesyk

Be the first to comment on "Prawda o Luce VAT"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed