PKB

               Wstępne szacunki GUS-u dotyczące dynamiki PKB Polski w trzecim kwartale nie potwierdziły się. Niewyrównany sezonowo wzrost gospodarczy wyniósł 4,9% r/r , a odsezonowany 5,2% (w obydwu przypadkach o 0,2 p.p. więcej niż pierwotnie zakładano). Tym samym Polska pozostała w grupie najszybciej rozwijających się państw Unii, ze wzrostem dwukrotnie większym niż strefa euro. Oprócz danych dotyczących całkowitego wzrostu produkcji, z ostatniej publikacji GUS-u można się dowiedzieć, jak wyglądała jego struktura. W trzecim kwartale br. zanotowano wzrost popytu krajowego wynoszący 3,9% r/r (przy wzroście o 5,5% w drugim kwartale). Składały się na niego wzrost akumulacji brutto o 3,3% oraz wzrost spożycia ogółem o 4,1%. Ostatecznie, z 4,9% wzrostu PKB, 3,8% przypada na zwiększenie popytu krajowego.

            Spożycie gospodarstw domowych rosło w tempie 4,8% w skali roku, a spożycie ogółem o 4,1%. Głównym motorem napędowym wzrostu była nadal konsumpcja, której kontrybucja wniosła 3,2%. Wynika to przede wszystkim z bardzo dobrej sytuacji na rynku pracy. Bardzo szybki wzrost wynagrodzeń realnych, który w październiku wyniósł około 5% r/r, oraz najniższe od ponad 25 lat bezrobocie (6,6% w listopadzie br.) zapewniają stabilizację, która pomaga gospodarstwom domowym w realizacji konsumpcji. Innym czynnikiem pobudzającym spożycie, choć mającym już coraz mniejsze znaczenie, są świadczenia społeczne, głównie z programu Rodzina 500+.

            Drugą składową wzrostu gospodarczego są inwestycje. Po kilku kwartałach spadków oraz utrzymywania się ich niskiego poziomu, można zauważyć pewne odbicie. Wzrost nakładów brutto na środki trwałe wyniósł w III kwartale 3,3%, co przełożyło się na zwiększenie PKB w tym okresie o 0,6%. Niestety ten wzrost był wygenerowany tylko przez poprawę poziomu inwestycji publicznych, na co miały wpływ napływ środków z Unii Europejskiej oraz inwestycje samorządów. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ten drugi czynnik. Jak wynika z danych GUS-u, inwestycje samorządowe w trzecim kwartale zwiększyły się aż o 45% r/r. Jest to zapewne związane ze zbliżającymi się wyborami i chęcią przypodobania się lokalnym społecznościom przez liczące na reelekcję władze samorządowe.

            Bardzo niska dynamika inwestycji prywatnych w Polsce doprowadziła do tego, że ich udział w PKB osiągnął historycznie niski poziom. Może stanowić to bardzo poważne zagrożenie dla długotrwałego wzrostu gospodarczego, który nie może być oparty jedynie na wzroście konsumpcji. Co gorsza, obecnie do wzrostu inwestycji nie przyczynia się nawet ekspansywna polityka monetarna, prowadzona obecnie przez NBP. Wynika to z tego, że większość inwestycji jest finansowana ze środków własnych przedsiębiorstw, a nie z kredytu. Paradoksalnie, pewną szansą na wzrost nakładów na środki trwałe mogą być braki siły roboczej, które trzeba zastąpić zwiększonymi nakładami kapitału w procesie produkcji.

            Kolejnym czynnikiem mającym pozytywny wpływ na PKB Polski było dodatnie saldo eksportu netto. Jego udział we wzroście wynosił aż 1,1 p.p. (przy wzroście eksportu o 7,8% r/r). Bardzo wysoki wzrost eksportu wynika z dobrej koniunktury zagranicą, a w szczególności u naszego głównego partnera handlowego, czyli Niemiec, którego gospodarka w okresie ostatnich trzech miesięcy zanotowała niemal 3-procentowy wzrost rok do roku.

            Nadspodziewanie dobra sytuacja gospodarcza w Polsce zmusza do rewizji poprzednich prognoz instytucje rządowe i firmy ratingowe. W ciągu ostatnich dni, ważną instytucją, która zmieniła prognozy wzrostu gospodarczego Polski jest agencja Fitch. Zdaniem zatrudnionych w niej analityków, PKB wzrośnie nam o 4,4% w roku 2017, a nie jak wcześniej przypuszczano, o 4%. Również podwyższono szacunki wzrostu na 2018 rok, które wynoszą obecnie 3,6% (o 0,4 p.p. więcej niż poprzednio). Czynnikiem, który może „ciągnąć w górę” prognozy, jest dalsza poprawa sytuacji pracowników na rynku pracy.  Z kolei powodami, które mogą obniżać wzrost gospodarczy w stosunku do prognozowanego, są braki siły roboczej oraz możliwe zacieśnienie polityki monetarnej przez bank centralny. Inną prognozą, która napawa optymizmem, jest wzrost dynamiki inwestycji w następnych kilku kwartałach. Zgodnie z przewidywaniami, inwestycje mają się zwiększać w tempie około 4,5-5% rocznie oraz wyprzedzić wzrost konsumpcji.

Mateusz Szysz

Be the first to comment on "PKB"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed