Odkryte koszty Brexitu

Ten rok nie rozpoczął się najlepiej dla rządzącej w Wielkiej Brytanii Partii Konserwatywnej ani dla zwolenników wyjścia z Unii Europejskiej. Portal Buzzfeed News pod koniec stycznia opublikował rządowe prognozy dotyczące skutków Brexitu dla krajowej gospodarki. Raport ten był tak tajny, że nawet członkowie brytyjskiego rządu nie mogli sporządzać jego kopii, ani omawiać go z doradcami. I nic dziwnego – nie był on optymistyczny dla zwolenników Leave, zwłaszcza dla popierających tzw. Twardy Brexit.

Strzał w kolano?

Wyciek przedstawia prognozy trzech scenariuszy dla brytyjskiej gospodarki na kolejne 15 lat. W przypadku braku porozumienia handlowego z Unią (no deal Brexit) wzrost gospodarczy w tym okresie będzie o 8% niższy niż gdyby Wielka Brytania pozostała w Unii. W razie podpisania kompleksowej umowy o wolnym handlu wzrost szacowany jest na o 5% mniejszy, a w przypadku pozostania w jednolitym rynku poprzez Europejski Obszar Gospodarczy, przyrost PKB ma być niższy o 2% niż gdyby Brexitu nie było w ogóle. Prognozy te nie uwzględniają krótkoterminowych kosztów dla gospodarki, takich jak koszt dostosowania się do nowych reguł celnych.

Sky News ujawnił, jak te prognozy wyglądają dla poszczególnych regionów kraju. Nie ma obszaru, który na Brexicie według rządowych szacunków ma zyskać. Co ciekawe, najbardziej dotknięta będzie Anglia Północno-Wschodnia, w której 58% wyborców poparło w referendum wyjście z UE (w całym kraju było to prawie 52%). Region ten ma stracić 3,5%, 11% lub 16% wzrostu w zależności od scenariusza.

Rządowe prognozy wskazują też, że w przypadku braku porozumienia ucierpi prawie każda branża brytyjskiej gospodarki poza rolnictwem. Ponadto pozycja Londynu jako światowego centrum finansowego zostanie osłabiona również w kompleksowym porozumieniu handlowym, które kompleksowe dla sektora finansowego raczej nie będzie.

Są też i pewne pozytywne strony raportu. We wszystkich scenariuszach Wielka Brytania może zyskać od 0,3% do 0,6% PKB dzięki umowom handlowym z resztą świata, których negocjowanie i podpisywanie obiecują torysi. Najważniejsza z nich byłaby umowa ze Stanami Zjednoczonymi, która dałaby gospodarce 0,2% PKB.

Wyciek wewnętrznych rządowych oszacowań wywołał różne komentarze polityków. Rząd nazwał je „prowizorycznymi wewnętrznymi analizami” i udostępnił (choć w trybie niejawnym) parlamentarzystom. Opozycja skrytykowała rząd za „lekkomyślne” podejście do negocjacji z Unią, a lider wewnętrznej opozycji (tj., zwolenników twardego Brexitu) Jacob Rees-Mogg nazwał te prognozy „manipulowaniem danymi” przez urzędników w celu wpłynięcia na decyzje rządzących.

But wait, there’s more!

Rządowe analizy nie są jedynymi ani pierwszymi opracowaniami dotyczącymi gospodarczych skutków Brexitu. Na zamówienie burmistrza Londynu instytut Cambridge Econometrics przygotował prognozy dotyczące czterech różnych scenariuszy w stosunku do pozostania we wspólnym rynku i unii celnej. W najbardziej łagodnej wersji (dwuletnim okresie przejściowym, wyjściu z unii celnej, ale pozostaniu w jednolitym rynku) brytyjska gospodarka ma stracić 18,6 miliarda funtów do 2030 roku. W wersji no deal, do tego bez okresu przejściowego, byłoby to 54,5 miliarda. We wszystkich scenariuszach mniejsze mają być też inwestycje oraz liczba zatrudnionych.

Z kolei ekonomiści z Centre for Economic Policy Research oszacowali jaki wpływ ma wynik referendum na gospodarkę do końca 2018 roku. Różnica między faktycznym wzrostem a tym jak według badaczy Wielka Brytania rozwijałaby się, gdyby obywatele zdecydowali o pozostaniu w Unii wyniosła do trzeciego kwartału 2017 roku 1,3% PKB – prawie 300 milionów funtów tygodniowo. Do końca 2018 roku ta różnica ma wzrosnąć do 2,2% PKB, czyli ponad 60 miliardów funtów.

Choć część opozycji chciałaby drugiego referendum w sprawie wyjścia z Unii albo w sprawie warunków Brexitu, nie wydaje się prawdopodobne, by do tego doszło. Dlatego rządzący powinni starać się o jak najlepsze dla gospodarki Zjednoczonego Królestwa warunki dalszej współpracy gospodarczej z UE, by spełnić wolę wyborców z jak najmniejszą stratą dla ich dobrobytu. Groźne wydają się w tym kontekście zabiegi stosunkowo silnej frakcji Konserwatystów zmierzających do twardego Brexitu. Rees-Mogg, wspomniany wcześniej ich przywódca, nazwał nawet potencjalny okres przejściowy nową inwazją Normanów (ostatnia udana próba podboju Brytanii – prawie tysiąc lat temu). A popularne są plotki, że Rees-Mogg będzie starał się o przywództwo torysów i w konsekwencji o stanowisko premiera.

Be the first to comment on "Odkryte koszty Brexitu"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed