NOWE KIERUNKI POLITYKI SPOŁECZNEJ

Kilka tygodni temu odbyła się konwencja Zjednoczonej Prawicy, na której zostało przedstawionych pięć postulatów mających być wyznacznikiem dla dalszej polityki gospodarczej i społecznej rządu. Obejmują one takie obszary jak obniżenie stawki CIT-u dla małych przedsiębiorstw, wprowadzenie proporcjonalnego ZUS-u dla firm, pomoc dla osób starszych i niepełnosprawnych oraz kolejne zwiększenie świadczeń dla rodziców. Wszystkie te postulaty były bardzo szeroko komentowane, ale dopiero teraz, gdy emocje już opadły, można bliżej się im przyjrzeć.

                                             Co do kwestii dotyczących programu wsparcia dla osób starszych i niepełnosprawnych „Dostępność plus” oraz pomocy dla kobiet rodzących i wychowujących dzieci znamy na razie tylko ogólne zarysy, więc trudno przeprowadzić głębszą analizę. Obecnie jedynie wiadomo, że na pierwszy z tych programów rząd ma w planie przeznaczyć do 2025 roku około 23 mld, co np. pokryje koszty sfinansowania infrastruktury dla osób z trudnościami ruchowymi. Niedobór tejże infrastruktury jest obecnie bardzo znaczącym problemem wynikającym z zapóźnienia rozwojowego Polski oraz z szybkiego starzenia się naszego społeczeństwa. Z kolei dla kobiet posiadających dzieci, opcja rządząca przygotowała kilka postulatów mających pobudzać demografię oraz wspomóc kobiety już posiadające dzieci. Po pierwsze, ma być wprowadzona minimalna emerytura dla kobiet, które urodziły co najmniej czworo dzieci i, które w związku z tym nie mogły podjąć pracy w pełnym wymiarze czasowym. Po drugie, planowane jest wprowadzenie „premii za szybkie urodzenie drugiego dziecka”, co jest inspirowane rozwiązaniami szwedzkimi. Poza tym, kobiety w ciąży będą mogły liczyć na darmowe leki oraz większy stopień gwarantowania miejsc w żłobkach i przedszkolach. Jak wcześniej wspomniałem, nie znamy konkretnych kształtów tych postulatów, a w przypadku świadczeń związanych z posiadaniem dzieci nie znamy nawet ich kosztów. Z pewnością wzrost wydatków na demografię poprawi jej strukturę, jednak trudno na razie oceniać czy powstałe w związku z tym koszty zostaną skompensowane przez wygenerowane korzyści.

                                             Kolejnym, bardzo prostym w konstrukcji, bezpośrednim transferem proponowanym przez PIS, jest wprowadzenie wyprawki szkolnej. Zgodnie z zapowiedziami miałaby ona polegać na jednorazowym przekazaniu środków na każde dziecko w wysokości 300 złotych tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, co miałoby pomóc rodzicom w trudnym czasie wzmożonych wydatków. Koszty tego programu są szacowane na około 1,5 miliarda złotych rocznie, co dla 2-bilionowej gospodarki nie wydaje się znaczącą kwotą. Program „wyprawka plus” będzie miał skutki raczej PR-owe i nie będzie miał znaczącego wpływu na kwestie makroekonomiczne.

                                             O wiele ciekawszymi postulatami z punktu widzenia ekonomisty, są dwa pozostałe punkty. Pierwszym z nich jest obniżka CIT-u dla podmiotów, których przychody nie przekraczają kwoty 1,2 mld euro rocznie z 15 do 9%. Na pierwszy rzut oka  może się to wydawać bardzo korzystnym i mającym duże znaczenie postulatem. Jednak analizy struktury sposobu płacenia podatków przez małe podmioty stawia tę tezę pod znakiem zapytania. Prawie 90% małych firm rozlicza się za pomocą PIT-u, przez co obniżka podatków ich nie obejmie. W związku z tym rzeczywiste korzyści, tak samo jak koszty (szacowane na mniej niż 500 mln złotych rocznie), będą znikome. Oprócz tego, pojawia się zagrożenie, że niektóre podmioty będą przenosić część przychodów do powiązanych spółek, przez co nastąpi niekorzystna dla budżetu optymalizacja podatkowa. Z tego powodu, obniżenie CIT-u również należy uznać za chęć poprawienia wizerunku, a nie za realną zmianę.

                                             Ostatnim omawianym postulatem jest wprowadzenie bardziej proporcjonalnych składek dla prowadzących działalność gospodarczą. Obecnie płacą oni około 1200 złotych miesięcznie, co stanowi dużą przeszkodzę dla podmiotów o niskich przychodach. W związku z proponowaną reformą wysokość płaconych przez nich składek spadnie i do wysokość 2,5-krotoności płacy minimalnej będą oni płacili proporcjonalnie do osiąganych przychodów. Nie znamy jeszcze dokładnej wysokości tej opłaty, ale wydaje się, że ta zmiana znacznie odciąży kieszenie najmniejszych przedsiębiorstw. Jednakże z drugiej strony, istnieją zagrożenia w postaci przechodzenia osób fizycznych na samozatrudnienie oraz zmniejszenie bodźców do poprawy efektywności poprzez przechodzenie zasobów pracy do dużych podmiotów.

                                             Podsumowując, należy stwierdzić, że proponowane zmiany będą odczuwalne na poziomie mikro, jednak nie należy spodziewać się znaczących skutków z punktu widzenia całej gospodarki. Koszt wymienionych propozycji rządu zmieści się w kwocie kilku miliardów rocznie, co przy obecnym wzroście gospodarczym oraz dalszej poprawie ściągalności podatków nie wydaje się nadmiernym obciążeniem dla budżetu państwa.

Mateusz Szysz

Be the first to comment on "NOWE KIERUNKI POLITYKI SPOŁECZNEJ"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed