EKONOMIA W ODCINKACH: KURS WALUTOWY

Czym jest kurs walutowy i jakie są jego rodzaje?

Najprościej rzecz ujmując, kurs walutowy to cena danej waluty wyrażona w innej walucie – w Polsce zazwyczaj jest to przedstawione jako wartość 1 jednostki np. dolara czy euro (czyli waluty obcej) w przeliczeniu na złotówki (waluta krajowa) i zapisywane w formie: USD/PLN = 3,41, EUR/PLN = 4,18 itd., gdzie każda waluta posiada swoje oznaczenie składające się z trzech liter (np. USD – dolar amerykański, EUR – euro, GBP – funt brytyjski, PLN – złoty polski).

Poszczególne państwa istotnie różnią się między sobą, jeśli chodzi o swobodę zmian kursu ich waluty oraz ewentualne wpływanie na niego. Stopień swobody kursu własnej waluty danego kraju, zasady określające dopuszczalne granice zmian i narzędzia banku centralnego do wpływania na kształt kursu stanowią tzw. system (lub „reżim”) kursu walutowego. Zgodnie z klasyfikacją Międzynarodowego Funduszu Walutowego wyróżnia się 3 podstawowe kategorie tych reżimów: systemy kursu sztywnego, płynnego oraz pośrednie (często zawierające określenie „stały”).

System kursu sztywnego zakłada niemal niezmienny stosunek wymiany lub wręcz brak oddzielnej własnej waluty. Może on występować w formie tzw. izby walutowej, w której waluta krajowa jest wymieniana po niezmiennym, formalnie ustalonym kursie na wybraną inną walutę lub koszyk walut (czyli średnią ważoną poszczególnych walut). Innym wariantem jest unia walutowa, taka jak strefa euro, w której wszyscy członkowie posługują się wspólną walutą, a zatem ich wzajemny kurs wymiany walut – o ile można to określić w ten sposób –  jest siłą rzeczy zawsze równy 1. Podobnym rozwiązaniem jest system bez własnej waluty, w którym dany kraj przyjmuje jako środek płatniczy walutę innego kraju (najczęściej dotyczy to dolara amerykańskiego).

Zasadniczym przeciwieństwem kursu sztywnego jest kurs płynny – w tym przypadku „cena” danej waluty jest swobodnie określana przez rynek w wyniku działania popytu i podaży. Nie ma tutaj oficjalnych reguł zobowiązujących rząd czy bank centralny do ingerencji w kształtowanie się kursu waluty, ale takie interwencje nie muszą być wykluczone i zazwyczaj mają miejsce w warunkach wysokiej niestabilności, np. przy okazji kryzysu.

Pomiędzy kursem płynnym a sztywnym mieści się kategoria pośrednia, w ramach której dopuszcza się pewien przedział wahań dla kursu waluty krajowej (w stosunku do wybranej waluty obcej lub koszyka walut, stanowiących punkt odniesienia) przy jednoczesnym zobowiązaniu władz do interwencji w celu powstrzymania kursu przed wyjściem poza ustalony przedział. W niektórych wariantach zakłada się m. in., że w dłuższym okresie przedział wahań będzie się przesuwał, co nadaje temu systemowi większą elastyczność.

Co wpływa na kurs walutowy?

Na kurs waluty danego kraju wpływa szereg czynników, nie tylko ekonomicznych, ale również politycznych czy psychologicznych. Wpływ niektórych jest trudny do zauważenia i zmierzenia, a ponadto siła oddziaływania zależy od wybranego systemu kursu. Niemniej jednak można ogólnie wyróżnić kilka podstawowych mechanizmów rządzących zmianami kursu walutowego.

W stabilnej sytuacji, bez nadzwyczajnych i szokujących wydarzeń, podstawę stanowią czynniki ekonomiczne. Podmioty zagraniczne kupują walutę danego państwa wtedy, gdy jest im po prostu potrzebna, a więc w celu zapłaty za sprowadzane towary czy papiery wartościowe. W związku z tym waluta danego kraju umacnia się (czyli zwiększa swoją wartość w stosunku do innych walut), kiedy państwo więcej eksportuje niż importuje (ponieważ popyt zagranicznych nabywców podnosi cenę waluty, tak jak każdego innego towaru). Również korzystne warunki do inwestycji lub lokowania oszczędności (np. wysokie oprocentowanie lokat czy obligacji rządowych, podniesienie stopy procentowej przez bank centralny) przyciągają zagranicznych inwestorów, którzy wymieniając swoją walutę na walutę kraju docelowego, podwyższają wartość tej ostatniej. Sytuacja przeciwna (import większy niż eksport lub spadek opłacalności inwestycji w porównaniu z innymi państwami) prowadzi do sprzedaży waluty danego kraju przez podmioty zagraniczne i jej osłabienia.

Pewne znaczenie ma także siła nabywcza danej waluty – jeśli ceny w kraju A rosną szybciej niż w kraju B, to przy pozostałych czynnikach niezmienionych waluta kraju A traci na wartości i osłabia się w stosunku do waluty kraju B.

Współcześnie często spotykanym zjawiskiem są również próby spekulowania na rynku walutowym, oparte na prognozach przyszłych zmian kursu, na których próbuje się zyskać (np. kupując walutę lub papiery wartościowe danego państwa z nadzieją na wzrost ich ceny w przyszłości i sprzedaż z zyskiem). Jest to już przykład częściowo subiektywnego czynnika wpływającego na kurs, który potrafi działać zarówno destabilizująco (prowadząc do nieprzewidywanych wahań), jak i stabilizująco (zakup słabnącej waluty i sprzedaż umacniającej się).

Kurs walutowy podlega jednak wahaniom nie tylko w oparciu o (w miarę obiektywne i przewidywalne) czynniki ekonomiczne. Ogromną rolę odgrywają wydarzenia i decyzje polityczne, a także zjawiska behawioralne i psychologiczne. Wpływ polityki może wynikać zarówno ze świadomego postanowienia decydentów (przykładem jest tutaj wieloletnie, sztuczne zapobieganie przez Chiny umocnieniu własnej waluty w celu zachowania konkurencyjności eksportu), jak i reakcji rynku, nierzadko gwałtownych, na bieżące zdarzenia, w szczególności wyniki wyborów sprzeczne z oczekiwaniami oraz wypowiedzi najważniejszych polityków. W ostatnich latach można było zaobserwować wiele takich sytuacji, na czele z wynikami referendum ws. Brexitu oraz wyborów prezydenckich w USA, które wstrząsnęły kursami nie tylko funta i dolara, ale także wielu innych walut.

Masowe reakcje na rynku walutowym potrafią być niejednoznaczne. Tym niemniej, występują dwie często spotykane prawidłowości. Po pierwsze, waluta kraju osłabia się zazwyczaj m.in. po ujawnieniu słabszych od oczekiwanych wyników gospodarki, nieoczekiwanych bądź niepożądanych wyników wyborów oraz groźnych i szokujących wypowiedziach polityków (najlepszym przykładem jest tutaj trwająca prezydentura Donalda Trumpa w USA) – rynki oczekują stabilności i przewidywalności. Z drugiej strony, efekty negatywnych wydarzeń są nieproporcjonalne w skali świata – niezależnie od miejsca zdarzenia, inwestorzy chętniej wycofują się z krajów o niższy stopniu rozwoju (osłabiając ich waluty) i „uciekają” do krajów uważanych za tzw. „bezpieczne przystanie” (safe haven), takich jak Szwajcaria czy Niemcy (umacniając ich waluty).

Jak kurs walutowy i jego zmiany wpływają na gospodarkę?

W dobie globalizacji i rosnącej nieustannie roli handlu międzynarodowego w gospodarce obok zmian kursu walutowego nie można przejść obojętnie, gdyż dotykają one ostatecznie każdego. Z tego względu warto przeanalizować, jak kurs waluty przekłada się na gospodarkę danego państwa. Efekty są najłatwiej dostrzegalne dla systemu kursu płynnego, choć w pozostałych przypadkach presja na zmianę kursu może ostatecznie doprowadzić do tych samych rezultatów po pewnym czasie (gdy zabraknie środków na dalsze utrzymywanie kursu na dotychczasowym poziomie). Na początek warto zaznaczyć różnice w nazewnictwie zmian kursu dla różnych systemów. Samoistne umacnianie się waluty w ramach kursu płynnego określa się jako „aprecjacja”, a osłabianie – „deprecjacja”. Zmianę kursu sztywnego lub przesunięcie dopuszczalnego przedziału wahań na mocy decyzji władz określa się natomiast jako odpowiednio „rewaluacja” (wzmocnienie) i „dewaluacja” (osłabienie).

Niezależnie od wybranego systemu podstawowa, logiczna prawidłowość jest następująca: im słabsza waluta krajowa, tym bardziej konkurencyjny eksport, ponieważ z punktu widzenia zagranicznych nabywców oferowane towary i usługi są  zazwyczaj tańsze. Równocześnie słaba waluta oznacza wysokie ceny dóbr importowanych z punktu widzenia krajowych konsumentów (np. gdyby euro podrożało z około 4,2 zł do 5 zł, samochód sprowadzany z Niemiec byłby w Polsce droższy, gdyż jego cena wyrażona w euro oznaczałaby wyższy wydatek w złotówkach). Warto zaznaczyć, że ceny takich dóbr importowanych jak surowce czy produkty stanowiące składnik dalszej produkcji wpływają ostatecznie na wszystkie ceny w gospodarce.

W przypadku mocnej waluty jest odwrotnie: import staje się korzystniejszy, natomiast eksport – coraz mniej konkurencyjny. Ma to także swoje dalekosiężne skutki – jeśli waluta zbytnio się umocni, może również dochodzić do zastępowania wybranych dóbr krajowych coraz tańszymi dobrami zagranicznymi. W konsekwencji następuje np. stopniowy upadek krajowego przemysłu, który nie znajduje zbytu dla swoich produktów ani w kraju, ani za granicą.

Zmiany kursu walutowego są także istotne dla państw, które posiadają zobowiązania w walutach obcych. Przykładowo, znaczne umocnienie się złotego spowodowałoby skokowy spadek zadłużenia zagranicznego Polski, gdyż kwota do zapłaty np. w dolarach czy euro pozostałaby taka sama, lecz w przeliczeniu na więcej warte złote byłaby mniejsza. Z drugiej strony nagłe osłabienie złotego mogłoby znacznie podnieść zadłużenie kraju, nawet gdyby nie zaciągano nowych pożyczek.

W praktyce zmiany kursu walutowego w dowolnym kierunku potrafią przynieść jednocześnie korzyści i straty w różnych dziedzinach, zatem nie ma uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy lepiej mieć walutę słabą czy mocną – wiele zależy od profilu gospodarki. Przykładowo, państwo nastawione na eksport, importujące względnie niewiele dóbr zagranicznych oraz unikające zadłużania się w obcych walutach odniesie przypuszczalnie większe korzyści z posiadania niezbyt mocnej waluty, o ile to możliwe. Warto jednak pamiętać, że kurs może samoistnie dążyć do równowagi – nadwyżka eksportu nad importem prowadzi bowiem najczęściej do umacniania się waluty.

Niedoszacowanie, przeszacowanie i parytet siły nabywczej.

Ze względu na występowanie czynników pozaekonomicznych wpływających na kursy walut nie stabilizują się one na poziomach odpowiadających idealnie sile nabywczej każdej z nich – w idealnym świecie teorii ekonomii kurs za daną ilość jednej waluty powinien być możliwy (po wymianie) zakup dokładnie takiego samego zestawu dóbr w każdym kraju. Przykładowo: przy kursie 1 EUR = 4,18 PLN, 1 euro w Niemczech czy Francji powinno wystarczyć na zakup tego samego, co w Polsce można kupić z 4 zł i 18 gr. W ten sposób siła nabywcza 1 euro byłaby taka sama zarówno w strefie euro, jak i – po wymianie na złote wg odpowiedniego kursu – w Polsce. Hipotetyczny kurs odpowiadający takiej sytuacji nosi nazwę „parytetu siły nabywczej” (purchasing power parity).

W rzeczywistości tak się jednak nie dzieje. Daje się zauważyć ogólną prawidłowość, zgodnie z którą waluty państw wysoko rozwiniętych (w tym dolar, euro, funt) są na rynku walutowym warte więcej niż to wynikałoby z ich siły nabywczej w kraju – innymi słowy, są one przeszacowane, np. za 100 dolarów, po wymianie na złote wg rynkowego kursu, można kupić w Polsce przeciętnie więcej niż za tę samą kwotę w USA. Tymczasem waluty wielu z pozostałych, słabiej rozwiniętych państw (również złotego, do pewnego stopnia) pozostają niedoszacowane. Wynika to m.in. ze wspomnianego wcześniej zjawiska szukania przez inwestorów „bezpiecznych przystani” w krajach wysoko rozwiniętych, co umacnia tamtejsze waluty.

Powyższa problematyka nabiera istotnego znaczenia przy dokonywaniu porównań międzynarodowych. Prezentowanie danych liczbowych każdego z państw w jego własnej walucie byłoby całkowicie nieczytelne, natomiast przeliczenie każdej wielkości na jedną walutę według rynkowych kursów prowadziłoby do zniekształcenia rzeczywistości i nieuzasadnionych wniosków. Ponadto, w ramach systemów kursu płynnego waluty nieustannie zmieniają swoją wartość, a przecież nie odpowiada to natychmiastowym zmianom „stosunków sił” pomiędzy gospodarkami – gdyby któregoś dnia, z dowolnego powodu, złoty umocnił się raptownie w stosunku do euro i dolara, nie byłoby to wystarczającą podstawą do stwierdzenia, że Polska nadrobiła dystans do gospodarek zachodnich. Dlatego, na potrzeby porównań międzynarodowych, stosuje się właśnie parytet siły nabywczej.

Paweł Giętkowski

Be the first to comment on "EKONOMIA W ODCINKACH: KURS WALUTOWY"

Dodaj komentarz

    Visit Us On FacebookCheck Our Feed